Krok pierwszy do uporządkowania sobie życia po diagnozie, to zgodnie z piramidą Maslowa, ogarnięcie żywienia. Jeśli masz celiakię i eliminujesz jedynie gluten, to nie jest tak źle, naprawdę. Z cukrzycą jest podobnie, to tylko cukier. Wiem, że cukier i gluten jest praktycznie wszędzie, ale jak masz alergię na wszystkie pokarmy, to wtedy jest naprawdę ciężko. Więc się nie załamuj, tylko powoli rób kroki na przód.
Na początek daj sobie czas, na przyzwyczajenie się do diety. Przez 1-2 miesiące nie rób sobie wyrzutów, że coś się nie udało, że zjadłeś coś nie tak. To jest Twój czas na popełnianie błędów i uczenie się na nich. Po drugie, nie czytaj za dużo, żaden człowiek nie jest w stanie przyswoić całej wiedzy o alergenach w ciągu jednego dnia. Jak spanikujesz i przejrzysz na raz milion stron, to głowa Ci wybuchnie, Uważaj! 😉

1. NATURALNIE BEZ ALERGENÓW

Wypisz na kartce wszystkie produkty, które przyjdą Ci do głowy, a które naturalnie nie zawierają Twoich własnych alergenów, np. Celiak – wypisze wszystkie znane warzywa, owoce, ryż… Cukrzyk – wymieni wędliny, warzywa, itd.
Dodaj do tego proste potrawy, np czysty rosół nie zawiera glutenu, jajek, nabiału. Ważne żeby samodzielnie wypisać dania, które znasz. Pomoże to przetrwać pierwsze tygodnie i nie potrzebujesz, na ten czas, wymyślnych i finezyjnych przepisów.
Kiedy lista produktów będzie gotowa, możesz swobodnie wymyślać potrawy (jeśli lubisz zabawy w kuchni). Gotowe? Odhacz i przejdź dalej.

2. KALENDARZ

Takie profesjonalne narzędzie, jak kalendarz, bardzo się przydaje. Stronę kalendarza podziel na 3 rubryki:
– Pierwsza, to normalne, zwykłe rzeczy, które zapisujesz, tak jak dotychczas.
– Druga rubryczka, to jadłospis, czyli dokładny opis, tego co w danym dniu zjadłeś (śniadanie, obiad, kolacja, deser, przekąski). Zrób sobie jadłospis na tydzień do przodu i dopisuj, jeśli zjadłeś coś więcej.
– Trzecia, to spis Twoich objawów. Napisz, co Cię boli w danym dniu, opisz stan skóry, ewentualne stany zapalne itd.
No ale… po co to wszystko? Szybko zauważysz po jakich potrawach gorzej się czujesz. Jeśli będziesz jeść mniej więcej to samo, a nagle zaczniesz chorować, szybko znajdziesz przyczynę. Łatwo określisz, jakie możesz mieć niedobory, jak zróżnicowana jest Twoja dieta, czy jesz za dużo, czy za mało. Po pewnym czasie, nabierzesz takiej wprawy, że nie będziesz tego potrzebować. Jeśli, to Twoje dziecko ma alergię, możesz zachęcić go do wyzwania, żeby samo zapisywało swój jadłospis. Wystarczy, że codziennie będziesz sprawdzać taki dzienniczek i oczywiście dasz jakąś nagrodę dziecku 🙂

3. LISTA ZAKUPÓW

W kalendarzu masz jadłospis na tydzień do przodu. Wykorzystaj to do listy zakupów, spisz dokładnie czego potrzebujesz, na cały tydzień (nie zapomnij o przyprawach). Każdy produkt musisz sprawdzić na zawartość alergenów i wybrać odpowiedniego producenta. Przez pierwsze tygodnie, to bardzo czasochłonne zajęcie, ale po kilku zakupach, będziesz mieć gotową bazę produktów bezpiecznych. Dzięki temu, nawet w czasie wyjazdów, albo wizyty w nowym sklepie, szybko przejrzysz półki i znajdziesz coś dla siebie. Taką listę możesz przekazać opiekunom dziecka, na szkolną wycieczkę itp.

4. ŚLADOWE ILOŚCI

Napis na opakowaniu ‚może zawierać śladowe ilości’ lub ‚w zakładzie przetwarzane są też’, znaczą, że prawie na 100% produkt zawiera alergeny z pogrubionej listy. W przypadku celiakii, alergii pokarmowej lub nietolerancji, te produkty są bezwzględnie zakazane. Tylko dieta całkowicie pozbawiona szkodliwych produktów, daje szanse na normalne funkcjonowanie w zdrowiu. Celiakia, to choroba na całe życie, alergia i nietolerancja jest możliwa do wyleczenia (to moje własne zdanie), ale to baaardzo trudne zajęcie. Wyobraź sobie, że śladowe ilości, to taka mała dawka trucizny, która i tak Cie wykończy, ale będziesz cierpieć przez dłuższy czas. Opłaca się? Wątpię.
Sprytni producenci wymyślili różne triki, których człowiek nie ogarnie np napis dużymi literami ‚naturalnie bez glutenu’, a z tyłu, drobnym drukiem: ‚w zakładzie przetwarzana jest pszenica’. Tak samo, napis ‚bez laktozy’ nie znaczy, że nie ma tam białek mleka, a stwierdzenie ‚bez cukru’, znaczy, że w składzie są substancje słodzące, które mogą zagrażać cukrzykom. Wyjście? Czytać dokładny skład z tyłu opakowania, każdego produktu.

5. ZAKUPY

Na tym etapie pewnie wpadasz w panikę. Niepotrzebnie. Przygotuj się psychicznie, że pierwsze zakupy zajmą cały dzień (albo dwa). Na początku, tak to wygląda. Trzeba przejść wszystkie sklepy w okolicy, pogadać z właścicielami, czy mogą coś sprowadzić (najlepiej podać dokładne produkty). Warzywa i owoce kupuj w małych, osiedlowych warzywniakach, albo na targowiskach. Mięso i wędliny bardzo często są w jednym pomieszczeniu, co piekarnia, cukiernia. Uważajcie na takie miejsca, jeśli mają jedną drogę z magazynu, jedno zaplecze, to mięso albo jego opakowanie, może być zanieczyszczone glutenem. Dlatego lepiej korzystać z samodzielnych sklepów mięsnych.
Przygotuj się na dziwne spojrzenia, komentarze, złośliwe uwagi – zdarzają się i zdarzać będą. O dziwo, w małych sklepikach, obsługa jest często milsza i bardziej wyrozumiała, niż w wielkich marketach. W dyskontach czy wielkich hipermarketach, znajdziecie więcej bezpiecznych produktów, ale przeglądanie wszystkiego, może zająć tydzień. Jedzenia szukaj też w sklepach ze zdrową żywnością i w internecie (tutaj, nie zawsze są dokładnie opisane). Początki są trudne, ale sobie z tym poradzisz, ponieważ masz tyle czasu ile potrzebujesz.

6. GOTOWE DANIA

Przeraża Cię myśl o gotowaniu, bo zawsze jadłeś na mieście? Tu może pojawić się problem. Najbezpieczniejsze są posiłki przygotowane własnoręcznie, ale jeśli masz ‚tylko’ celiakie, to możesz znaleźć w sklepach gotowe dania. Z alergiami i nietolerancjami jest trochę gorzej, chociaż zawsze znajdzie się rozwiązanie: w dużych miastach firmy cateringowe powinny ogarnąć temat. W mniejszych miejscowościach możesz poszukać osoby, która również ma alergię i lubi gotować, może przygotowywać posiłki także dla Ciebie.

7.LEKI

Bierzesz leki, suplementy, witaminy? Przeczytaj ich skład! One bardzo często zawierają alergeny. Lepsze są np witaminy w proszku, zamiast tabletek, ich skład jest krótszy czasem o kilkanaście pozycji. Zbyt skomplikowany skład mają również musujące suplementy, unikanie ich wyjdzie Ci na zdrowie. Uważaj na odżywki białkowe dla sportowców, bardzo często oparte są o mleko. Z lekami jest łatwiej, możesz iść do lekarza i powiedzieć na co masz alergie i żeby dał Ci zamiennik (ja tak zrobiłam, pani doktor 10 min szukała czegoś, czytając mi skład każdego leku i upewniając się czy będzie odpowiedni).

8. IMPREZY

Przez pewien czas zrezygnuj z imprez i spotkań. Rozumiem, że życie społeczne jest bardzo ważne, ale zastanów się, co jest ważniejsze: Twoje zdrowie, czy spotkanie ze znajomymi? Nie będzie tak zawsze, tylko na początku. Jak ogarniesz już swoje żywienie, zakupy nie będą dla Ciebie męczarnią, zrozumiesz swój organizm i poczujesz się po prostu pewnie, możesz zacząć spotykać się z ludźmi na posiłek. Jak przekonać ludzi, żeby nie wciskali Ci ‚tylko odrobiny’ alergenów, opiszę w innym poście.

9. CZYM ZASTĄPIĆ?

Od miesiąca jesz to samo, masz już dość i czujesz że chcesz zrobić kolejny krok? Poczytaj o zastępowaniu alergenów. Jajka można zastąpić siemieniem lnianym, bananem, jabłkiem; Pianę z białek – ubitą wodą z ciecierzycy; mleko zwierzęce – roślinnym, mąkę pszenną – całą masą innych mąk; serowy smak – płatkami drożdżowymi… itd.

10.KUCHNIA

Jednym z najważniejszych elementów jest dostosowanie domu do diety. Dotychczas używane deski, drewniane łyżki i inne ‚nasiąkliwe’ narzędzia, należy wyrzucić (nie dotyczy cukrzyków), lub oddać komuś. To samo dotyczy urządzeń typu mikser, toster, opiekacz – w ich zakamarkach jest ogrom glutenu, którego nie da się usunąć. Jeśli w domu jest jedna osoba z problemami żywieniowymi, najlepiej gdyby cała rodzina przeszła na dietę. Nie jest to możliwe? No to, trzeba uzbroić się w szklane deski do krojenia, osobną gąbkę do mycia (ściereczki, gąbki i inne materiały, świetnie utrzymują mąkę pszenną), zrobić miejsce w kuchni na najwyższych półkach na jedzenie i sprzęty alergika (najlepiej osobna szafka), która zostanie dokładnie wyczyszczona przed użyciem. Czemu najwyżej jak się da? Żeby przypadkiem nic się do bezpiecznej żywności nie nasypało. Tak samo jest z lodówką, zrób miejsce na najwyższych półkach na produkty bezpieczne i nigdy nie kładź tam nic, co może zagrażać alergikowi. Pamiętaj też o tym, żeby najpierw przygotowywać posiłki bez alergenów, odłożyć w bezpieczne miejsce i dopiero potem resztę – dotyczy to każdego dania – od krojenia chleba, po smażenie kotletów.

Jak wyglądał Twój początek? Co sprawiło Ci najwięcej problemu? Podziel się swoim doświadczeniem w komentarzach. Pokaż początkującym, że się da 🙂

Kolejne kroki do ogarnięcia swojego życia zgodnie z piramidą Maslowa:
Sen, czyli jak trafić w objęcia Morfeusza
Bezpieczeństwo przede wszystkim

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *