Jak dokarmiać florę jelitową? Co szkodzi pożytecznym bakteriom? Co jeść, a co ograniczyć? Już wszystko wyjaśniam.

Może się wydawać, że ‚odpowiednie’ jedzenie jest mało ciekawe, monotonne i takie raczej… smutne. Nic z tego!
Nie przedłużając:

Co jeść, żeby odżywić jelita? Masz duży wybór:

OLIWA

Oliwa z oliwek zmniejsza stany zapalne (nie tylko w jelitach). Ważne, żeby tłuszcz był nierafinowany, bo po tym zabiegu, produkt jest całkiem wyjałowiony z dobroczynnych substancji. Dla urozmaicenia, można korzystać wielu różnych olejów (sezamowy, słonecznikowy, lniany, z awokado…itd).

TŁUSTE RYBY


Które ryby są tłuste? Łosoś, makrela, śledź, tuńczyk, pstrąg, sardynki… trochę ich jest. Te rybki, tak jak oliwa, zawierają zdrowe tłuszcze o działaniu przeciwzapalnym. Dieta bogata w ryby zwiększa czas krzepnięcia krwi, co zmniejsza ryzyko udarów i ataków serca. Oczywiście, nie warto przesadzać i bawić się w Eskimosów (jedzą tylko ryby i foki), wystarczy 2-3 razy w tygodniu złowić coś na obiad.

MIĘSO

Niektórych może dziwić, że Michael Mosley w swojej książce poleca jedzenie mięsa, jednak autor przytacza szereg badań w swojej obronie. Nie jest tak, że każdy rodzaj mięsa ma dobry wpływ na organizm. Ważna jest jakość mięsa oraz to, czym zwierzę było karmione. Spożywanie poniżej 150g dobrego mięsa, służy zdrowiu. Większa ilość może zwiększać ryzyko chorób serca, czy raka. Informacja dla wegetarian: mięso nie jest konieczne do życia ludzi i bakterii jelitowych.

KAKAO

To czarodziejski pokarm, w jelicie grubym (przy rozkładaniu się) wytwarza tlenek azotu, który wpływa pozytywnie na układ krążenia. Kakao zawiera też flawonoidy i polifenole, które odżywiają florę jelitową. Część osób uważa, że czekolada jest niezdrowa (nie słuchajcie ich), ale to cukier w tabliczkach czekolady, czy w rozpuszczalnym kakao, działa szkodliwie (o tym przeczytasz trochę niżej). Jeśli jesteś uzależniony od czekolady, to postaraj się wybierać gorzką, albo taką dla cukrzyków np firmy BartFan (mają przepyszne czekolady). Jedynym argumentem, przemawiającym przeciwko czekoladzie, jest alergia na kakao.

JAJA

Kiedyś uważano, że jajka zwiększają poziom cholesterolu, obecnie już wiadomo, że to była ściema. Michael Mosley napisał tak : ‚Nie znalazłem żadnych badań wskazujących, że jedzenie jaj dobrze wpłynie na twój mikrobiom, ale jeżeli dzięki temu nie zjesz słodkich płatków na śniadanie, ani nie pochłoniesz babeczki przed południem, to możemy mówić o sukcesie.’

WINO

Pewnie od tego powinnam zacząć… Mocny alkohol zabija bakterie, ale wino zawiera różne, dobre substancje, które pomagają żywności dotrzeć do jelita grubego i nakarmić florę bakteryjną. Odpowiednia porcja, to mniej więcej jeden kieliszek wina dziennie (kieliszek, nie butelka…). Przy takim spożyciu spada ciśnienie krwi, zmniejsza się stan zapalny, zwiększa się ilość bakterii Bacteroidetes i Bifidobacteria (tutaj możesz poczytać jak działają te bakterie). Dokładnie tak – wino wpływa pozytywnie na odchudzanie. Chyba nie muszę mówić, że wino w kartonie za 4zł, nie jest dobrym wyborem…

KOLOROWE WARZYWA I OWOCE

Związki nadające roślinom kolory są dla ludzi bardzo prozdrowotne. Zielone warzywa liściaste np. szpinak, oprócz chlorofilu zawierają mnóstwo minerałów. Zielone kapustne są źródłem siarki (ona też jest potrzebna). Dalej mamy warzywa i owoce żółte, pomarańczowe i czerwone – to różne karotenoidy nadają im barwę, ale to nie tylko pomidory i marchewka, wykorzystaj w swojej diecie też banany, melony, dynie, paprykę…
Kolejne są flawonoidy, które nadają kolory żółte, zielone i czarne, zawierają je pietruszka, jabłko, kakao, czy orzeszki ziemne. Niebieskie i fioletowe warzywa zawierają antocyjany, które zwiększają ilość Bifidobacterium i Lactobacillus (poczytaj o nich tutaj). W tych kolorach są borówki, jeżyny, bakłażan, czerwona kapusta. Na koniec został biały (allina i inne fitoskładniki), czyli cebula, czosnek, por. W Polsce te warzywa są bardzo dobrze znane i uważane za najlepsze lekarstwa, więc nie będę się rozpisywać na ich temat.

ZIOŁA I PRZYPRAWY

Tymianek, oregano, bazylia, kurkuma, imbir… Kto nie słyszał o tych przyprawach? Zioła i inne naturalne dodatki są w stanie zdziałać cuda. O tym, jakie zioła można uprawiać w doniczkach, napiszę za niedługo. Dodam też o stosowaniu i działaniu każdego ziela (żeby nie pisać – zioła). Ważnym faktem jest to, że przyprawy dodają jedzeniu smak, kiedy mamy ograniczone możliwości żywieniowe, to właśnie dzięki dodatkom możemy zmienić smak jednego produktu na sto różnych sposobów.

BŁONNIK

Standardowy pokarm dobroczynnych bakterii. Istnieją różne rodzaje błonnika, każdy działa trochę inaczej. Czym jest błonnik, jak działa, i w ogóle co, jak i dlaczego, to materiał na kolejny wpis.

PROBIOTYKI

Oprócz tabletek z probiotykami, możemy wprowadzić do jelit bakterie w bardziej naturalnej formie. Naturalne bakterie występują w jogurtach i kefirach, pod warunkiem, że w składzie na opakowaniu napisane jest ‚żywe kultury bakterii’. Jeśli nie tolerujesz laktozy, spróbuj czasami zjeść jogurt lub kefir, ich dobroczynne działanie przewyższa to negatywne. Często przy nietolerancji laktozy nie występują dolegliwości po zjedzeniu fermentowanego nabiału. Jednak przy alergii na nabiał i wszelkie formy zwierzęcego mleka, najlepiej korzystać z wegańskich jogurtów (sojowych, kokosowych itp). Można też kupić bakterie jogurtowe i robić własne wyroby.
Kolejnym produktem bogatym w żywe bakterie są kiszonki. Polska jest z tego słynna, nie wiem czy jest jakiekolwiek warzywo, którego byśmy nie kisili. Podstawą są ogórki i kapusta, ale papryka, marchewka, pomidory, fasolka szparagowa… itd też się do tego nadają. Korea ma swoją własną kiszonkę – kimchi.
O powyższych produktach większość ludzi wie, ale często zapominamy o tym, że ocet jabłkowy również powstaje w procesie kiszenia. O ile nie będziemy go pić litrami, działa bardzo korzystnie na nasze organizmy.

Czego nie jeść… no dobra… co ograniczyć:

CUKIER

O tym można by napisać osobną książkę. Jest już wiele badań i artykułów na temat szkodliwości cukru. Nie będę się tutaj rozpisywać, ponieważ planuję osobny słodki wpis. W skrócie – cukier to jedna z najbardziej przetworzonych substancji, do której człowiek nie jest przyzwyczajony, bo nigdy w swojej historii nie spożywał cukru w takiej postaci i to w takich ilościach. Spróbuj zrezygnować z słodkości na tydzień, będziesz mieć syndrom odstawienia, bo to jedna z najsilniej uzależniających substancji. Nie wierzysz? Zabroń dzieciom cukru i obserwuj, co się będzie z nimi działo.

SZTUCZNE SŁODZIKI

Kluczowe jest tu słowo ‚sztuczne’… aspartam, acesulfam, cyklaminiany…itd. Co jakiś czas, okazuje się że kolejne słodzidło może powodować raka i jest wycofywane z obiegu, a kolejne, nowe słodziki testuje się na myszach. Sama ta procedura powinna nas zastanowić. Bo jeśli trzeba sprawdzać, jak bardzo szkodliwa jest dana substancja, to chyba nie świadczy zbyt dobrze. Zamiast sztucznych substancji słodzących można stosować naturalne słodziki, jak ksylitol (cukier brzozowy), stewia, cukier kokosowy. Miodu i syropu klonowego nie polecam, bo działa tak samo jak cukier biały (podnosi poziom glukozy we krwi), choć osoby nie cierpiące na cukrzycę spokojnie mogą z nich korzystać.

PRZETWORZONA ŻYWNOŚĆ

Autor książki ‚jelita wiedzą lepiej’ przytacza ciekawy eksperyment: ojciec zaprosił swojego syna do żywienia się fast foodem przez 10 dni. Przed doświadczeniem syn przeszedł szereg badań, tak samo podczas i już po eksperymencie. Chłopak czuł się bardzo kiepsko po tych 10ciu dniach, a badania wykazały, że w jego jelitach zginęło 1400 gatunków pożytecznych bakterii. Co ciekawe po kilku tygodniach zdrowego odżywiania, mikrobiom chłopaka dalej nie był w stanie się odnowić. Myślę, że więcej pisać nie trzeba.

SMAŻONE POTRAWY

Taka ciężka żywność zawiera tłuszcze trans, do tego wysoka temperatura ‚zabija’ większość dobroczynnych substancji. Pozostają nam same kalorie podane w formie ‚niezdrowego’ tłuszczu. Smażone potrawy są po prostu ‚antyodżywcze’.

ANTYBIOTYKI

Probiotyk znaczy ‚dla życia’, antybiotyk – ‚przeciwko życiu’. W wielu momentach człowiek bez lekarstw mógłby nie przeżyć, ale często dostajemy antybiotyki w formie zapobiegawczej. A te substancje zabijają wszelkie życie w naszym układzie pokarmowym. Przez ostatnie lata stosowaliśmy antybiotyki bardzo rozrzutnie, aż powstały lekooporne szczepy bakterii (to nie jest dobra wiadomość). Jeśli po żywieniu w mcDonaldzie potrzebujemy kilku miesięcy żeby odnowić życie w jelitach, to ile czasu potrzeba po kuracji antybiotykami?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *