Początki pracy nad sobą są najtrudniejsze, więc zaczynamy spokojnie i bez pośpiechu. Może się wydawać, że tak małe kroczki nic nie zmienią, ale zdradzę, że warto śledzić historię Misi, żeby się przekonać, że jednak małe kroczki zmieniają bardzo wiele.
Jeśli jeszcze nie wiesz kim jest Misia i od czego ją ratujemy, tutaj możesz uzupełnić swoją wiedzę.

Ze względu na bardzo złe samopoczucie psychiczne i niemoc fizyczną, zajęłam się na początku dobraniem odpowiednich witamin i minerałów, dla uzupełnienia niedoborów. Nie wiadomo kiedy Misia da radę gotować i porządnie jeść, dlatego podanie suplementów diety jest bardzo ważne.

Jeszcze zanim zaczęłam rozmyślać o odpowiednich witaminach, podjęłam decyzję o probiotyku.
Dla mojej przyjaciółki wybrałam producenta ‘BioGaia’, który ma w swojej ofercie suplementy dla małych dzieci. Ten probiotyk jest w kropelkach (żywe kultury bakterii pływają w oleju słonecznikowym), dlatego jest łatwy do podania nawet osobom mającym problemy z przełykaniem. Podoba mi się również to, że BioGaia nie zawiera żadnych dodatkowych substancji (osłonki tabletek, wypełniacze itd.), czyli nie ma alergenów (laktoza, skrobia pszenna itd.). Wybrałam kropelki również ze względu na szczep, który zawierają, a jest to Lactobacillus reuteri (L. reuteri) Protectis, wyizolowany z mleka kobiecego. Dla osoby, która do tej pory nie dbała o swoją florę jelitową, te bakterie są idealne. Mają zdolność niszczenia złych bakterii, a także pomagają opanować stany depresyjne i lękowe, czyli są jakby stworzone dla Misi.

Biorąc pod uwagę samopoczucie psychiczne i fizyczne, można się domyślić, że mojej przyjaciółce brakuje:

wit.B

Niedobory witamin z grupy B mogą powodować:

tiamina (B1):
-osłabienie mięśni,
-zaburzenia koncentracji,

kwas pantotenowy(b5):
-brak energii,
– osłabienie,
– niepokój,

pirydoksyna (B6):
– depresję,
– nerwowość ,

cyjanokobalamina (B12):
– drażliwość,
– nadwrażliwość mięśni
– bóle mięśniowe

…No wypisz, wymaluj – Misia.

Co więcej, ta grupa witamin jest niezbędna do produkcji energii przez organizm, do prawidłowego działania mózgu i nerwów. Dodatkowo wit. B5 wspomaga produkcję hormonów antystresowych.

Jestem pewna, że na 100% brakuje Misi wit. z grupy B, zwłaszcza, że niszczy je stres, przetworzona żywność, obróbka termiczna żywności (gotowanie, pieczenie).

wit.C

Kojarzona jest głównie z odpornością, ale uczestniczy również w produkcji kolagenu i wpływa na zdrowie kości i stawów. Misię boli szczęka i zęby, nie wiadomo czy to mięśnie, czy kości, czy stawy, dlatego zdecydowałam się na zalecenie tej witaminki. Najwyżej zwiększymy tylko odporność.

wit.PP

Niedobór może powodować bezsenność, bóle głowy, migreny, zdenerwowanie, napięcie, depresję… znowu mamy dokładny opis Misi. Wit. PP oprócz pilnowania mózgu i pomoc przy wytwarzaniu energii, zmniejsza również stan zapalny.
Chociaż Misię nie boli głowa, tylko szczęka, to uważam, że jest to ze sobą związane. To zdenerwowanie, bezsenność, lęk i stres, akurat u niej odkładają się w żuchwie (u mnie była to typowa migrena).

cynk

wzmaga zdolność do skutecznej walki ze stresem, wpływa na rozwój kości i zębów, niezbędny do utrzymania stałego poziomu energii, działa też pozytywnie na mózg i układ nerwowy.

Cynk nie lubi stresu, pszenicy, cukru i szczawianów (szpinak, szczaw, rabarbar). Biorąc pod uwagę, że Misia jadła tylko pszenny chleb i słodycze, można przypuszczać, że na 90% kiepsko u niej z tym minerałem.

żelazo

brak żelaza powoduje anemię, apatię, zmęczenie, brak apetytu, a jest to bardzo ważny składnik diety, ponieważ wpływa na transport tlenu (dotlenienie komórek).

Żelazo nie lubi herbaty, szczawianów (szpinak), fosforanów (napoje gazowane), za to lubi wit.C. Anemia może być niebezpieczna, dlatego warto dbać o stałe uzupełnianie żelaza.

mangan

Często zapominamy o manganie, a to bardzo ważny składnik w organizmie człowieka. Utrzymuje w zdrowiu kości, chrząstki, tkanki i nerwy. Jest składnikiem przeróżnych enzymów i wpływa na ogrom procesów, od utrzymania poziomu cukru we krwi, po odnowę komórek. Jego niedobór można poznać po skurczach mięśni, zawrotach głowy, bólu stawów.
Włączam go Misi do diety, ze względu na ogólne działanie prozdrowotne, od komórek po całe tkanki. Nie wiadomo, co u Misi nie działa, dlatego trzeba działać szeroko.

magnez

Magnez zna większość ludzi, wiadomo, że nie lubi kawy i że niedobór może powodować skurcze mięśni. Ale to nie wszystko: magnez ułatwia rozkurczanie mięśni. Dlatego jeśli u Misi to mięśnie odpowiadają za ból, to uzupełnienie magnezu powinno pomóc. Niedobór może powodować również wysokie ciśnienie krwi, depresję, brak apetytu, osłabienie, bezsenność i nerwowość.

chrom

ciekawy składnik, który wspomaga regulacje poziomu glukozy we krwi. Tzn. Jeśli masz nieodpartą chęć pochłaniania słodyczy, albo jesteś strasznie rozdrażniony z pustym żołądkiem, to znaczy, że brakuje Ci chromu. Poziom cukru we krwi wpływa na senność, dlatego niedobory chromu mogą powodować senność w ciągu dnia.
Negatywny wpływ na wchłanianie chromu ma rafinowany cukier (oj Misia go jadła bardzo dużo), przetworzona żywność, metale ciężkie, pestycydy.

 

Gdybym poleciła Misi kupienie suplementów zawierających pojedyncze składniki, to poszłaby z torbami na początku kuracji, dlatego wybrałam:
– wit. B cardio, (B6, B12 i kwas foliowy),
– wit. C max (wit. C, wit. D3, cynk) i
– multi minerals (11 składników mineralnych)

Wybrałam suplementy firmy F-vit (Formeds), ponieważ ich produkty są w proszku, do rozpuszczania w wodzie, nie zawierają żadnych substancji wypełniających, dodatkowych, barwników, ani nic w tym rodzaju. Do tego każdy proszek znajduje się w plastikowym słoiczku, w którym jest 30-60 dawek. Czyli mamy zapewnioną suplementację na 1-2 miesiące, a do śmieci ląduje tylko jeden plastikowy słoiczek. Podoba mi się też to, że kiedy zaczynamy dietą uzupełniać witaminy, czy minerały, to możemy mniej proszku rozpuścić w wodzie. Nie ma problemu ze zmniejszeniem dawki (do opakowania jest dołączona miarka).

Misia była w tak kiepskim stanie, że nie potrafiła zamówić wszystkich suplementów. Weszłam na internetową aptekę, złożyłam zamówienie, a Misia tylko zapłaciła.

Po tygodniu nieregularnego stosowania wszystkich proszków, Misia zaczęła wstawać z łóżka, myśleć o tym, jak sobie pomóc, jakie rozwiązanie znaleźć. Dalej nie mogła spać, bała się zasnąć, więc dołączyłyśmy melatoninę przed snem. Obecnie Misia zasypia ze stresem, ale bez większego problemu, śpi bez przerw około 6h, w weekendy około 10h. Rozmawiając z nią przez telefon, zauważyłam, że ma silniejszy głos. Po wprowadzeniu suplementów, ból nie przeszedł, ani nie minęła depresja, ale wyrównał się poziom energii, Misia rzadziej wpada w ‘dołki’.

Gdybym miała znaleźć porównanie, to bym powiedziała, że Misia idzie po drabinie do góry po jednym szczebelku, ale już nie spada co chwile i nie musi zaczynać od nowa. Chodzenie po jednym szczebelku jest frustrujące i powolne, ale przynajmniej równym tempem posuwamy się do góry.

Jeśli chciałbyś, żeby ktoś Tobą się zajął w ten sposób, napisz do mnie. Ogarniam ciężkie przypadki, którym nikt nie potrafi pomóc, jestem cierpliwa i się nie denerwuję (Misia może to potwierdzić). Robię wszystko, żeby pomóc innym.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *