‚Oprócz błękitnego nieba, nic mi dzisiaj nie potrzeba…’ – jeśli tak, to długo nie pociągniesz 😉
Nie ważne kim jesteś, jaki zawód wykonujesz, jaki masz kolor skóry, jakie masz choroby. Jeśli tylko jesteś człowiekiem  (a nie np. kosmitą), Twój organizm potrzebuje 50-ciu podstawowych składników. Tak samo każda roślina potrzebuje wody, składników mineralnych (azot, fosfor, potas) i światła. Idąc dalej za tym porównaniem – kaktus potrzebuje znacznie mniej wody niż kaczeńce, ale jednak jej potrzebuje. Każdy człowiek jest inny i wymaga innej ilości danego produktu, dlatego nie istnieją idealne diety, a liczenie kalorii się nie sprawdza.

TŁUSZCZEAMINOKWASYSKŁADNIKI MINERALNEWITAMINYINNE
kwas linolowyleucynaarsenA (retinol)Węglowodany
kwas linolenowylizynachromB1 (tiamina)Błonnik
izoleucynacynaB2 (ryboflawina)Światło
treoninacynkB5 (kwas pantotenowy)tlen
tryptofanfosforB6 (pirydoksyna)woda
metioninafluorB12 (cyjanokobalamina)
walinajodbiotyna
fenyloalaninakobaltC
histydynakrzemD
magnezE
manganK
miedźkwas foliowy
molibdenPP (niacyna)
nikiel
potas
siarka
sód
selen
wapń
wanad
żelazo

Łatwo możecie zauważyć, że w tabeli nie ma nic o konieczności jedzenia mięsa, czy spożywania samych warzyw. Tak samo nie ma tu informacji o tym, czy jeść pszenicę, soję, kukurydzę…
Może Was zdziwić brak niektórych składników, np. cukru. Kto by pomyślał, że cukier prosty wcale nie jest nam niezbędny do życia…

Ale idźmy po kolei:

Tłuszcze – rozkładają się w naszym ciele do kwasów tłuszczowych, których jest cała masa. Tylko te dwa wymienione w tabeli musimy dostarczyć z zewnątrz. Kwas linolowy należy do typu omega-6, a linolenowy do typu omega-3, ważne żeby były one w równowadze. I tyle. Teraz pomyśl jakie jest zamieszanie w mediach i na ogólnym światowym forum na temat spożywania tłuszczy…

 

 

Aminokwasy – mamy tutaj 9 aminokwasów, których organizm nie potrafi sam wytworzyć i musimy je dostarczyć. Pozostałych (endogennych) aminokwasów jest 12, a nasze ciała, jak maszyny, potrafią je sobie zbudować z dostarczonych składników. Aminokwasy budują białka, które ma tak wiele funkcji, że to wymaga osobnego wpisu. Tak naprawdę nie ma znaczenia, czy aminokwasy dostarczysz z produktów zwierzęcych, czy roślinnych, ważne żeby była ich odpowiednia ilość. Tyle. Pomijając tutaj walkę o prawa zwierząt i ich cierpienie (Nie staję po żadnej stronie), organizmowi to wisi czy zjesz schabowego, czy kotlet sojowy.

 

Składniki mineralne – trochę tych składników jest i choć magnez czy potas brzmi znajomo, to molibden lub wanad, to już tak nie do końca. Niestety nie można uzupełnić pierwiastków pojedynczo np. zjeść kawałka miedzianego drutu, żeby  zaspokoić głód na ten składnik. Minerały występują w związkach, które mają różną przyswajalność. Ale to opowieść na osobny wpis. Dziwi mnie to, że np. niedobory magnezu to bardzo powszechny temat. Za to o kobalcie nikt nic nie wie, chociaż jest on tak samo ważny, a jego niedobór prowadzi do problemów. (Na obrazku jest nikiel – z sentymentu do alergii na niego)

 

Witaminy – Niektóre witaminy (tak samo jak aminokwasy) potrafimy wytworzyć sami, potrzebujemy tylko odpowiednich składników (tak jak potrzebujemy pomidorów na zupę pomidorową). Niektóre musimy jednak dostarczyć z zewnątrz. Chociaż ten system przypomina uzupełnianie aminokwasów, to witaminom jest bliżej do minerałów. Część się lubi między sobą, a część nie. Część woli tłuszcze, inne – wodę. żeby wszystko dobrze się wchłonęło, trzeba naprawdę mieć głowę na karku. Myślę, że witaminki też zasługują na osobny wpis.

 

Inne – cóż tu dużo pisać: tlen, światło i woda to jednak stanowcza podstawa życia… ale…ale…. z niczym nie można przesadzić. Nadmiar zawsze szkodzi. Za dużo opalania? – choroby skóry. Jak wypijemy na raz kilka litrów  wody, to psuje się mózg i nerki (nie próbuj tego w domu – sprawdź w internetach), dlatego lepiej trzymać się dziennych zaleceń. A tlenu, to jednak nam wystarcza te 20% w powietrzu i tego się trzymajmy. Pozostałe składniki w tej rubryce to błonnik, o którym możecie poczytać sobie o tutaj i węglowodany… Węglowodany zostały nam na szary koniec, jako jeden element, chociaż stanowią jakieś 70% naszej diety… ciekawe.

 

 

P.S. obrazek z samej góry pochodzi z filmu ‚mój sąsiad Tottoro’

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *