Szczerze nie wiem czy nazywać to gulaszem, ale najbardziej mi go przypomina. W smaku jest zadziwiający. Połączenie gorzkiego kakaa, słodko-kwaśnej żurawiny i ostrego chili jest nie do opisania.

Potrzebujemy:
– 0,5 kg mięsa na gulasz (łopatka, karkówka, myślę że z kurczakiem też by wyszło dobre)
– 0,5 kg dyni (im więcej tym więcej gulaszu)
– garść żurawiny
– ciemne kakao ( mniej więcej 1 łyżeczkę)
– mleko kokosowe (2-3 kopiaste łyżki)
– szczyptę chili
– sól,
– kardamon,
– słodką paprykę
– olej do smażenia (użyłam kokosowego)

Mięso pokroić w kostkę, posolić i obtoczyć porządnie w słodkiej papryce. Smażyć na mocno rozgrzanym tłuszczu. Dynię zetrzeć na tarce, dodać jak mięso będzie mocno zarumienione, dolać troszkę wody i poddusić chwilę. Dodać garść żurawiny, dusić dalej na małym ogniu. Łyżeczkę kakao wymieszać z mlekiem kokosowym, tak, żeby nie powstały grudki, dodać do gulaszu. Na końcu jeszcze posolić, dodać kardamonu i chili.
Ja gulasz jadłam z drobnym makaronem kukurydzianym, ale myślę, że świetnie pasowałby z ryżem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *