Ostatnio przerobiliśmy już łazienkę na bezśmieciową ( o tutaj), teraz czas na drugie, najważniejsze pomieszczenie w domu – kuchnię. Piszę dla osób z problemami żywieniowymi i alergiami, dlatego niektóre rozwiązania mogą być niestandardowe. Tak, czy inaczej – początek diety, to idealny moment na dostosowanie kuchni do funkcjonowania bez śmieci.
Przypomnę tylko, że nie musisz wprowadzać w życie wszystkich poniższych sposobów. Najlepiej podzielić kartkę na 3 rubryki:
– do zrobienia od razu,
– może kiedyś,
– nigdy w życiu
Każdy pomysł zapisz w odpowiednim miejscu, zgodnie ze swoim sumieniem.

Kuchnia… ciężki orzech do zgryzienia… to tutaj powstaje większość śmieci. Jednak nawet najmniejszy krok pomoże naszej planecie.

ZMYWANIE

– kupuj jak największe opakowanie płynu do naczyń
– kupuj koncentrat płynu do naczyń zero-waste (w słoiku, z kilku składników)
– używaj płynu do naczyń oszczędnie, im mniej piany narobisz, tym mniej wody zużyjesz do płukania.
– używaj myjki z lnianego sznurka, zamiast sztucznej gąbki
– używaj metalowego druciaka, zamiast plastikowego
– zmywaj z funkcją oszczędzania wody ;P
– jeśli masz zmywarkę, kupuj jak największe opakowania tabletek, nabłyszczaczy itp, dobrze jeśli będą kartonowe, zamiast plastikowe
– zamiast tabletek, używaj proszku do zmywarki
– zawsze możesz zrobić własny proszek do zmywarki, przepis znajdziesz w internecie
– używaj metalowych suszarek na pranie, plastikowe szybko gniją i pleśnieją

NACZYNIA

– zrezygnuj z jednorazowych naczyń, sztućców, rurek itd
– ogranicz plastikowe naczynia dla dzieci. Aluminiowe miseczki też się nie tłuką, są lekkie i przydatne. Sztućce dla dzieci również nie muszą być plastikowe.
– ogranicz plastikowe pojemniki na żywność. Jeśli masz – nie wyrzucaj, jeśli Ci brakuje – kup szklane. Wykorzystuj to, co masz w domu, np. słoiki
– rozbite talerze, miski, czy kubki możesz posklejać i użyć do innych celów. Tych, których nie da się posklejać, użyj jako drenaż do doniczek z kwiatkami,
– dbaj o sprzęty z pokryciem teflonowym itp – używaj tylko drewnianych sztućców do ich obsługi. Taki sprzęt może wytrzymać wiele lat, albo kilka tygodni – wszystko zależy od użytkowania. Na zniszczonych patelniach nie da się przygotowywać bezglutenowych naleśników, ani placków.

GOTOWANIE

Teoretycznie nie ma znaczenia czy gotujesz na gazie, czy prądzie. Większe znaczenie ma sposób gotowania i zasady, którymi kierujemy się w kuchni.
– w czasie gotowania wody używaj pokrywki – taka mała rzecz a cieszy – zużyjesz mniej energii i woda ugotuje się znacznie szybciej
– Jeśli gotujesz wodę na herbatę, ugotuj tyle, ile potrzebujesz (jeden kubek to ok. 0,3 l), a nie 5 litrów – to również zmniejszy zużycie energii i czas przygotowania
– pamiętaj żeby garnek stał równo nad palnikiem. Utrzyma to naczynia w dobrej jakości (rączki się nie przypalą), no i potrawa będzie się grzać równomiernie,
– do przygotowania potraw używaj wszystkich części kupionych produktów – wodę z cieciorki można ubić jak białko jaja, jadalne są też np liście rzodkiewki itd
– gotuj tyle, ile zjesz
– wykorzystaj resztki jedzenia np do pasztetu
– oddawaj (znajomym, sąsiadom, rodzinie) nadwyżki jedzenia
– do gotowania zero-waste, świetnie nadają się garnki parowe lub thermomix, gdzie na ‚jednym prądzie’ przygotujemy kilka dań

ŚRODKI CZYSTOŚCI

Środki czystości w kuchni muszą spełniać kilka funkcji. Oprócz tego, że powinny dobrze działać i zwalczać tłuszcz, to jeszcze muszą być bezpieczne w kontakcie z żywnością.
– nie używaj środków żrących, niebezpiecznych – pamiętaj, że czyścisz tym miejsca, z których jesz.
– bezpieczne środki kupuj w jak największych opakowaniach
– sam rób środki czystości – wystarczy soda, ocet, sok z cytryny i olejki zapachowe. Przepisy bez problemu znajdziesz w internecie.
Mi szkoda czasu na tworzenie własnych środków czystości. Po prostu, kiedy człowiek wszystko musi robić sam, to jeśli ma możliwość – Kupuje gotowe. Ale jak mówię, to jest moje własne zdanie. Dlatego chcę powiedzieć, że używam środków firmy voigt. Producent tworzy środki czystości do zakładów gastronomicznych, zakładów opieki itp. Wszystkie środki są przebadane i posiadają świadectwa jakości, są bezpieczne dla środowiska, dla zdrowia ludzi i zwierząt. Dzięki temu, że standardem są dla nich ogromne powierzchnie do czyszczenia, bez problemu można znaleźć do kupienia duże opakowania.

SUCHE PRODUKTY

Przechowywanie suchych produktów nie jest trudne, gorzej z zakupami w stylu zero-waste. Niestety produkty dla alergików są pakowane w folię i nic tego nie zmieni.
– staraj się kupować duże opakowania, nie tylko mąki, czy kaszy, ale też przypraw.
– przetrzymuj produkty sypkie w słoikach, dzięki temu unikniesz możliwych zanieczyszczeń po otwarciu żywności, a do tego nic Ci się nie rozsypie przypadkiem. Bezglutenowe mąki i kasze są bardzo ładne, więc spokojnie możesz je trzymać na widoku,
– Przyprawy również możesz przetrzymywać w małych słoiczkach. Kupisz takie w wielu miejscach – wybierz takie z metalowymi zakrętkami, plastikowe szybko pękają. W ramach oszczędności możesz wykorzystać słoiczki po dżemach, śledziach, dziecięcych papkach… wystarczy wyżyć się śrubokrętem na zakrętkach i już mamy gotowe posypniki.
– orzechy do łupania, czy słonecznik możesz kupować na wagę do własnych bawełnianych, czy lnianych woreczków. Inne bakalie, które spożywa się bezpośrednio, trzeba kupować w opakowaniach, dla własnego bezpieczeństwa (rodzynki, sezam…)

Ważne jest, żeby suchą żywność przechowywać w zamkniętych i szczelnych pojemnikach. Dzięki temu będzie zachowana świeżość, aromat, jakość, a co ważniejsze, żadne robaczki nie będą mogły się tam wkraść. Zostawianie otwartych przypraw, czy rzadziej używanej kaszy, może doprowadzić do plagi robaczków – nie musimy mieć w domu brudno. Tak po prostu się czasem zdarza. Wtedy, dla własnego bezpieczeństwa, trzeba wyrzucić całe jedzenie z szafek (oprócz puszek i nieotwartych słoików). – to jest dobry powód żeby zadbać o przechowywanie.

WARZYWA I OWOCE

– wykorzystuj wszystkie możliwe części roślin
– kupuj tylko tyle warzyw i owoców, ile jesteś w stanie zjeść
– konserwuj nadmiar – możesz suszyć, kisić, mrozić, robić przetwory – masz naprawdę wielki ogrom możliwości
– nie kupuj pakowanych w folię warzyw i owoców – są droższe niż sprzedawane luzem
– w sklepie nie pakuj warzyw i owoców w torebki foliowe, zapakuj je luzem do bawełnianej torby,
– zadbaj o odpowiednie przechowywanie – niektóre warzywa trzeba przechowywać w lodówce, a inne w cieplejszych miejscach.
– nie przetrzymuj roślin w woreczkach, możesz je zawinąć w bawełnianą ściereczkę, jeśli potrzebujesz
– myj warzywa i owoce, dopiero przed zjedzeniem – dłużej zachowają świeżość,
– obierki i inne resztki po warzywach i owocach wyrzucaj na kompost (o kompostowaniu przeczytasz niżej)

LODÓWKA I ZAMRAŻARKA

W życiu bez odpadów przydaje się duża zamrażarka, a najlepiej dwie. Ja mam w kuchni jedną zamrażarkę, w której trzymam jedzenie na najbliższy tydzień, lody i pieczywo (nie każde bezglutenowe pieczywo można mrozić). W spiżarce mam drugą zamrażarkę, taką jak w sklepach, otwieraną z góry. Przechowuje w niej wszystko: duże paczki z warzywami i owocami, nadmiar ulepionych pierogów, własne zrobione wędliny (np wędzonki), mrożone grzyby. Gdyby, nie to że zjada się i mnie w domu wszystko, to byłyby tam też gotowe poporcjowane zupy czy sosy.
– nie przechowuj w lodówce zepsutego jedzenia, przez to szybciej psują się inne produkty.
– używaj pojemniczków na żywność, do przechowywania jedzenia w lodówce
– zamiast odświeżacza użyj bawełnianego woreczka z mieloną kawą, lub sodą – ja używam do tego skarpetek (czystych!)
– używaj sprawnej lodówki i zamrażarki – zniszczone uszczelki, mogą spowodować, że całe jedzenie się rozmrozi i zepsuje
– nie zamrażaj jedzenia w woreczkach – używaj pojemniczków na żywność (na spodzie powinna znajdować się ikonka ze śnieżynką
– nie zamrażaj nadpsutego jedzenia – zanim je rozmrozisz już będzie całkiem zepsute
– nie zamrażaj nic po raz drugi
– jeśli masz w zamrażarce zbyt dużo lodu, wsadź do środka woreczek z ryżem (surowym) – wchłonie on nadmiar wilgoci
– urządzeń chłodniczych nie trzymaj otwartych zbyt długo. Nie chodzi o to, żeby uchylać drzwiczki i szukać jedzenia na oślep, byle szybko (wiele starszych osób tak robi), ale raczej żeby nie zostawiać otwartych na oścież drzwiczek, zastanawiając się czy mamy na coś ochotę, czy jednak nie. Powietrze w lodówce bardzo szybko stara się wyrównać temperaturę do otoczenia. Dlatego, po pierwsze marnujemy energię (agregat chłodniczy pracuje cały czas, żeby utrzymać niską temperaturę), po drugie skoki temperatury nie wpływają zbyt dobrze na świeżość żywności – z tego powodu mleko trzymane na drzwiach lodówki szybko się psuje.

ODPADY

Wiem, wiem… to ma być wpis o braku odpadów, ale…
– segreguj to, co wyrzucasz,
– kompostuj zielone odpady – jeśli masz ogródek, nie będzie z tym problemu, ale spokojnie znajdziesz też kompostowniki odpowiednie na balkon albo do domu. Informacja dla opornych – kompost nie śmierdzi. Możesz też kupić dżdżownice (w sklepie wędkarskim) i dorzucić do kompostu, co przyśpieszy rozkład materii.
– wykorzystuj odpady, które produkujesz – słoiczki, pojemniczki, dozowniki, wszystko może się przydać
– zrezygnuj z worków na śmieci. Moim zdaniem to najgłupszy sposób wydawania pieniędzy – kupowanie czegoś, co od razu jest śmieciem. Czyste odpady, jak papier, możesz trzymać bezpośrednio w wiaderku lub kartonie. Puszki, czy szkło po wypłukaniu, również możesz trzymać bezpośrednio w wiaderku. Ze starych gazet można zrobić ‚worki’ na śmieci, papier wchłonie pozostałą wilgoć z odpadów. A wyrzucając śmieci możemy przecież iść z wiaderkiem i wysypać wszystko do kontenera, zamiast biegać z workami.

INNE

– ręczniki papierowe – jeśli masz celiakię to z nich nie rezygnuj. Dopiero, kiedy cały dom będzie wolny od zanieczyszczeń, możesz sobie na to pozwolić. Praktycznie w każdej sytuacji, kiedy używasz ręcznika papierowego – możesz użyć bawełnianej ściereczki. Poza tym papier (zwłaszcza nie zadrukowany) w kompoście bardzo się przydaje: napowietrza odpady, stanowi suchą masę, wciąga nadmiar wilgoci i co najważniejsze – dżdżownice robią sobie z niego domki.
– deski do krojenia – jeśli unikasz glutenu, to idealny moment żeby zamienić drewniane deski na szklane. Drewniane mają masę zarazków w sobie, wciągają wszystko co się na nich kroi, więc dla alergików są nieodpowiednie. Plastikowych bardzo nie polecam, oprócz tego, że przy krojeniu, kawałki plastiku lądują w jedzeniu, to jeszcze nie można na nie postawić nic ciepłego, bo się topią, a do tego bardzo szybko się zużywają. Dlatego polecam szklane deski, nie pękają, mają antypoślizgowy spód, nie chłoną żadnych substancji, bardzo łatwo je umyć, mają piękne nadruki i mogą być ozdobą kuchni.

Jakie Ty masz sposoby na kuchnię bez odpadów? Co sprawia Ci największy kłopot? Podziel się doświadczeniami w komentarzu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *