Krok po kroku wiesz już jak postępować, żeby żyć bez odpadów, ale przecież w domu masz już jakąś ilość rzeczy i coś z nimi trzeba zrobić. Do tego istnieje masa różnych sposobów na zastępowanie praktycznie wszystkiego na bardziej eko, na to co się rozkłada, na recykling dziwnych przedmiotów, no i normalny człowiek nie może tego od razu ogarnąć. Zakładam, że 5 kroków do życia zero-waste przeczytałeś/łaś i czas na bardziej praktyczne wskazówki. Zaczynamy od łazienki, czyli chyba najtrudniejszego miejsca w domu, jeśli chodzi o brak odpadów.
Postaram się wypisać wszystkie możliwości, a Ty zamiast panikować – weź kartkę i długopis. Zrób sobie na tej kartce 3 rubryki:
1. OD RAZU – zapiszesz tutaj wszystkie sposoby, które uważasz za wykonalne i do zrobienia od razu. U mnie, w tej rubryce jest np. rezygnacja z patyczków do uszu.
2. KIEDYŚ – w tej rubryczce zapiszesz elementy, które są do zrobienia dla Ciebie, ale obecnie nie masz na to czasu, możliwości itp. U mnie, jest to np. robienie własnego szamponu, ale najpierw muszę dojść do ładu z innymi rzeczami.
3. NIGDY W ŻYCIU – tutaj znajdą się  wszystkie pomysły, na które nigdy w życiu się nie zdecydujesz, choćby planeta miała przez to przestać się kręcić. Pewnie nie tylko u mnie, na pierwszym miejscu tutaj jest… używanie wielorazowego papieru toaletowego… Nie przemogę się i koniec.

To, ile pomysłów znajdzie się, w jakiej rubryce – zależy tylko i wyłącznie od Ciebie. Pamiętaj, że to Twoje życie i to Ty masz się czuć w nim dobrze, nie kto inny.
Swoje wyniki skonsultuj z innymi mieszkańcami domu, żeby się nie zdziwili, że nagle przy toalecie nie ma papieru ;P
Ja też mam problem, bo nie mieszkam na swoim, tylko u mamy i niestety nie mogę się rządzić, jeśli chodzi o jej odpady (no, co zrobisz, jak nic nie zrobisz?).

Zaczynamy listę:

 PRANIE

Być może przeszkadza Ci, że masz plastikowy kosz na pranie, możesz oddać go do np. domu samotnej matki, gdzie ktoś sobie go przygarnie, a Ty możesz  kupić:
– wiklinowy kosz,
– bawełniany z przegródkami,
– zrobić własny z papierowej wikliny.
Masz wiele możliwości, co do sposobu i wyboru środków piorących:
– używaj zwykłego proszku do prania, zamiast tabletek piorących (one są bardziej szkodliwe dla środowiska),
– używaj orzechów piorących zamiast jakichkolwiek środków chemicznych,
– sam będziesz robić proszek do prania i płyn do płukania,
– możesz też wymienić pralkę na taką bez prądu, gdzie się pedałuje i bęben się kręci (zgadnij, w której rubryce umieściłam tę pozycję :p).

UBIKACJA

Zacznę od mniej kontrowersyjnych pomysłów:
– zamiast domestosem, toaletę możesz umyć octem z olejkiem zapachowym (i jednocześnie odkażającym),
– zrezygnujesz z kostek, zawieszek itp, które mają utrzymać czystość i świeży zapach,
– zamiast odświeżacza (takiego psik-psik), będziesz używać kominka – to taki myk, gdzie u góry jest jakby miseczka, a na dole miejsce na świeczkę. do miseczki nalewasz wody i kropelkę olejku. Wszystko się podgrzewa i pięknie pachnie (tak, poza tematem – jak się dobrze odżywiasz, to nie musisz używać takiej magii),
– korzystasz z  szarego papieru toaletowego pochodzącego z recyklingu, zamiast białego z nadrukowanymi kwiatkami, falbankami i innymi pieskami,
– rezygnujesz z papieru toaletowego na rzecz ręczniczków (osobny dla każdego domownika), który można zmoczyć i się wyczyścić…

KOSMETYKI

Tutaj kobiety mają większe pole manewru, bo mężczyźni raczej z natury są w tym temacie oszczędni. Ja, ze względu na alergię, nie używam żadnych kosmetyków do makijażu, dlatego trochę ciężko mi o tym pisać.
– możesz zrezygnować z kosmetyków, tak jak ja, masz problem z głowy 🙂
– wybieraj kosmetyki w szklanych opakowaniach zamiast plastikowych. Jak używasz hipoalergicznych smarowideł, to niestety masz mniejszy wybór.
– możesz sama robić szminki, cienie itp. nie wiem jak się ma ich jakość, ale sprawdź, jeśli masz chęć,
– zrezygnuj z części zawartości kosmetyczki np zamiast pięciu odcieni szminek, wybierz 1-2, których używasz najczęściej
– kupuj duże opakowania, zamiast jednorazowych próbek (ale tylko tego, co używasz często),
– zrezygnuj z jednorazowych płatków kosmetycznych, uszyj bawełniane, wielorazowe (pierze się je normalnie w pralce),
– do demakijażu używaj specjalnych gąbek (konjac),
– do golenia używaj elektrycznej golarki zamiast jednorazowych maszynek,
– zrezygnuj z golenia mechanicznego na rzecz samodzielnie wykonanej papki z sody, soku z cytryny (albo octu, nie pamiętam). Papkę nakłada się na włoski i po kilku minutach zmywa,
– zamiast antyperspirantów, użyj kamienia przeciw poceniu. Działa przez rok, a jest to po prostu kawałek kamienia.
– zamiast mydła w płynie używaj zwykłego w kostce (wszystko co w płynie, gorzej działa na środowisko)
– do kąpieli używaj zwykłego mydła, zamiast kilku rodzajów żelów i płynów
– zrezygnuj z używania mydła do kąpieli. Ja od kilku lat myje się czystą wodą. Oczywiście jeśli akurat zrobię przegląd roweru i jestem cała wymazana smarem, to używam mydła, żeby się doczyścić. Poza tym, trzeba się myć codziennie, żeby spłukać kurz z siebie, ale plusy są takie, że odzyskałam swój własny zapach, co jest ciekawym doświadczeniem. Do tego moja skóra zrobiła się miękka i delikatna.
– używaj szamponu w mydle, znaczy w kostce, jak mydło.
– rób własne szampony i odżywki do włosów

KOBIECE SPRAWY

Podpaski czy tampony to jest ogólnie ciężki orzech do zgryzienia dla natury, bo to wszystko jest jakieś sztuczne, silikonowe, plastikowe… osobiście nie lubię jednorazowych rozwiązań, bo mam zbyt wrażliwy organizm. Jakie mamy możliwości:
– robienie wielorazowych tamponów samodzielnie (jest do tego taga specjalna, wymyślna maszynka)
– wielorazowe podpaski – używasz, pierzesz i używasz znowu.
– kubeczek menstruacyjny – zakłada się jak tampon, tylko trzeba co jakiś czas go opróżnić.

ŚRODKI CZYSTOŚCI

O ubikacji już wspomniałam, ale przecież całą łazienkę trzeba jakoś wyczyścić:
– lustra wyczyścisz octem
– do luster możesz też użyć ściereczki z mikrofibry i gorącej wody (tak, to wszystko)
– w zasadzie wszystko można wyczyścić octem 🙂 ale na tym zna się recyklingowo , dlatego Was tam odsyłam.

INNE

Zapomniałam jeszcze o kilku rzeczach:
– szczoteczka do zębów – wymieniasz ją dość często, dlatego możesz wykorzystać bambusowe, czy drewniane szczoteczki, które się rozkładają
– szczotka do włosów/ grzebień – tutaj tak samo, możesz kupić drewniane, zamiast plastikowych, z naturalnym włosiem.
– pasta do zębów – możesz ją robić samodzielnie.

Czy o czymś zapomniałam? Jak Wy sobie radzicie z łazienką bez odpadów? Macie jakieś inne sprawdzone sposoby? Dajcie znać w komentarzach na dole.
P.S. Recyklingowo działa też na fb

2 Thoughts on “Łazienka bez śmieci”

  • Moze to nie do lazienkowych spraw ale ja uzywam pieluszek ecologicznych zamiast pampersow dla mojego dziecka. Wiec nawet ta opcja recznikow wielorazowych zamiast papieru nie wydaje sie taka straszna:)

    • Pieluszek ekologicznych, czyli wielorazowych.
      Jedna mama też wypowiedziała się w ten sposób na fb. Stwierdziła, że pełny kosz pieluch do prania, spowodował, że nie czuje oporów i z powodzeniem nie używa papieru toaletowego..
      Wychodzi na to, że posiadanie dzieci pomaga w życiu zero-waste 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *