Czy tylko egoiści potrzebują pochwał? Oczywiście, że nie.
Każdy człowiek potrzebuje dobrego słowa, uznania i zapewnienia, że robi dobrze. To jest całkiem normalne i zdrowe.

W każdej głowie są ziarenka, takie dobre i takie złe, a my uczymy się podlewać albo jedne, albo drugie. Kiedy słyszysz, że jesteś do niczego, że znowu nic Ci nie wyszło i że za mało się starasz – w Twojej głowie kiełkują te złe nasionka. Robisz się smutny, przestajesz działać dla siebie, a zaczynasz dla innych. Jeśli zbyt długo działasz w ten sposób, może się okazać, że już całkiem o sobie zapomniałaś/ łeś. Kiedy słyszysz, że jesteś idealny i nie ważne, co zrobisz, to i tak będziesz wspaniały, to wykiełkują tylko te dobre nasionka, ale będą ‚przenawożone’ (dostaną za dużo) – wtedy stajemy się egoistami i myślimy tylko o sobie. Porównując dalej do roślinności, głowa pełna ‚złych’ roślinek, jest jak pole pełne kolczastych krzaków. Ani nie ma z tego pożytku, ani nie da się tego wyplenić, ani nie da się na tym polu nic posadzić. Za to głowa, pełna ‚dobrych roślinek’, jest jak monokultura kukurydzy. Kukurydza jest potrzebna, wiadomo, ale całe hektary z jedną rośliną są bardzo niekorzystne (dla zwierząt, gleby, klimatu itd). Tak źle i tak niedobrze… Jak powinno być?
Za to, co robimy dobrze należy się nam pochwała, a za to co zepsujemy, należy się upomnienie, a czasem porządny kop w tyłek.

Jak ktoś funkcjonuje normalnie, to nie jest trudne, ale sobą na diecie ma nieco nadwyrężoną psychikę, przez co jesteśmy jak jałowe pole, które trzeba nawozić. Wymagamy większej ilości uznania i pochwał, żebyśmy mogli działać. Otoczenie podlewa wystarczająco nasze złe nasionka, dzięki czemu ćwiczymy cierpliwość i opanowanie, o dobre nasionka musimy dbać sami. Ale jak?

Po pierwsze, BĄDŹ DLA SIEBIE MIŁY. To trudne, prawda? Codziennie rano, jak wstajesz i popatrzysz w lustro, powiedz do swojego odbicia: świetnie sobie radzisz, poradzisz sobie dalej ze wszystkim, co cie spotka. Jesteś piękna/ przystojny, jesteś dobrym człowiekiem itd… Kto z Was da radę? (ja nie daje rady, jestem chyba na niższym poziomie pracy nad sobą).

Po drugie, CHWAL INNYCH jeśli zrobią coś dobrego. W internecie bardzo łatwo być złośliwym, negatywne komentarze, nierzadko z przekleństwami, to norma. Jeśli coś się nam podoba, to ewentualnie na fb damy łapkę w górę. Ale jak często chwalimy innych za to, co robią? Czy dzielimy się pozytywnymi komentarzami ze Stowarzyszeniem Osób Chorych na Celiakię i na Diecie Bezglutenowej, za to ile dla nas robią? Są też inne stowarzyszenia i fundacje. Czy zostawiliście kiedyś opinię firmie, która produkuje jedzenie bez alergenów? Jeśli zdarzy się ziarenko pszenicy w ryżu, czy kaszy, szybko producent jest o tym informowany na milion różnych sposobów (i dobrze, bo jak coś się zrobi źle, to trzeba dostać upomnienie, albo kopa w tyłek). Jednak, kiedy wszystko jest w porządku, to jest cisza. Jest jakiś producent, którego żywność lubisz? Napisz do nich maila z podziękowaniami, że dbają o bezpieczeństwo, że Ci bardzo smakują ich wyroby i żeby nie przestawali działać.

Po trzecie, PRZYJMUJ POCHWAŁY. To jest tak samo trudne, jak mówienie do siebie dobrych rzeczy. Kiedy usłyszysz, że coś robisz dobrze – podziękuj. W żadnym wypadku nie mów: ‚to nie ja, samo wyszło, przypadek’. Wszystko, co zrobiłaś/ łeś, to dzieło Twoje, a nie kogo innego. Inni mogli to zrobić, ale nie zrobili. Więc przyjmij pochwałę i podlej dobre nasionka w swojej głowie. Od tego nie zmienisz się w egoistę, jedynie może się podnieść Twoje poczucie wartości, a to nic strasznego.

Po czwarte GANIAJ ZA ZŁE. Widzisz, że ktoś robi coś źle? Upomnij go. Nie chodzi o to, żeby wyklinać każdego, kto ma własne zdanie. Trzeba pamiętać, że po drugiej stronie jest człowiek, a nie maszyna i umiejętnie z tym człowiekiem porozmawiać. Każdy ma prawo się mylić, a upomnienie ma na celu, przypomnieć o tym fakcie. Jeśli kogoś dobrze znasz, i ten ktoś robi straszną głupotę (po raz kolejny)…wtedy… należy się porządny kop w tyłek. To naprawdę przyjacielski gest, kiedy postawisz znajomego do pionu. Uważaj na osoby ze słabszą psychiką, trzeba być bardzo ostrożnym, żeby nie zrobić im krzywdy, ale im też czasem należy się delikatny pstryczek w nos.

Po piąte PRZYJMIJ NAGANĘ. Nikt nie wie wszystkiego, ani ja, ani Ty, ani nikt inny. Kiedy ktoś zwróci Ci uwagę, nie rzucaj w niego przekleństwami, czy obraźliwymi hasłami. Zastanów się, może ten ktoś ma rację? Może właśnie, ktoś próbuje Ci w ten sposób pomóc? Jeśli tak, to nie ma się co denerwować, wystarczy się zgodzić z rozmówcą. Ale, ale… nie zapominaj, że masz prawo do własnego zdania i do bycia sobą. Nie daj sobie wmówić, że musisz się zmienić (to nieprawda!). Jeśli robisz coś źle, to powinieneś zmienić swoje działanie (choć nikt Cię do tego nie zmusi), ale to nigdy nie świadczy o tym, że jesteś złym człowiekiem.

BĄDŹ SOBĄ, za wszelką cenę. Bądź dobry dla siebie i dla innych, a szybko zdobędziesz uznanie, nie tylko u znajomych, ale też u obcych. Powodzenia!

A jeśli jesteś na początku drogi, zacznij od poprzednich wpisów:
1. 10 pierwszych kroków do życia bez alergenów

2.  Sen, czyli jak trafić w objęcia Morfeusza

3. Bezpieczeństwo przede wszystkim

4. PRZYNALEŻNOŚĆ – AKCEPTACJA W GRUPIE

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *